Koronawirus w Chinach rozprzestrzenił się już na inne kraje. Czy świat powinien zakazać podróży z Chin, aby zapobiec dalszemu rozprzestrzenianiu się, dopóki Chiny nie wymyślą lekarstwa?


Odpowiedź 1:

Nie leczyć, ale powstrzymywać. We wrześniu 1994 r. Zaraza nawiedziła Surat, miasto w stanie Gujarat w zachodnich Indiach. Urzędnicy państwowi ogłosili międzynarodowy stan zdrowia publicznego, zgłaszając epidemię zarazy płucnej. W porównaniu z postacią dymienną dżuma płucna rozprzestrzenia się szybko, powodując powszechną panikę, zarówno lokalną, jak i międzynarodową. Zaraza w Surat była głównie pneumoniczna, chociaż postać dymionkową znaleziono w trzech wioskach w Maharasztrze przed wybuchem pneumatycznym w Surat

Urzędnicy ds. Zdrowia w mieście Surat ogłosili epidemię dżumy, zanim wiadomo było, że dżuma jest płucna. Codzienne statystyki dotyczące podejrzanych przypadków zarazy dostarczane przez oficjalne agencje dodawały do ​​góry dezinformacji. Minister zdrowia Unii nie wydał żadnych oświadczeń w celu wyjaśnienia sytuacji lub uspokojenia obaw kraju lub społeczności międzynarodowej. Oświadczenia prasowe lokalnych polityków również nie pomogły w tej sytuacji. Na przykład w czasie, gdy plaga została uznana za szczytową, główny minister Gujarat stwierdził, że zaraza w Surat jest pneumoniczna, a nie balonowa, być może nie zdając sobie sprawy, że dżuma jest o wiele bardziej zakaźna i mniej uleczalna niż dżuma . Aby podkreślić swoją tezę, zacytował, że „upadek szczurów” w Surat nie był zbyt wysoki. W tym przypadku ważną rolę odegrały także media lokalne i międzynarodowe. Lokalne gazety doniosły o bardzo przesadzonych ofiarach śmiertelnych, które dodatkowo przyczyniły się do zamieszania. Opublikowano wiele oficjalnych oświadczeń prasowych bez oceny dokładności zawartych w nich informacji. Ludzi z obszaru zarazy z normalną gorączką oznaczono jako przypadki zarazy, a ponad 6000 zgłoszonych przypadków zarazy było faktycznie spowodowanych innymi chorobami. Rzeczywiste przypadki zgonów w Surat wynosiły 56. Od końca sierpnia do połowy października 1994 r. W Indiach do Światowej Organizacji Zdrowia zgłosiło 693 podejrzane przypadki zarazy, z czego 488 pochodziło z Maharashtra. W Maharasztrze, z wyjątkiem Surata, zgłaszane przypadki były głównie dżumą dymieniczą.

Chociaż na początku było wiele zamieszania, rząd skutecznie powstrzymał rozprzestrzenianie się. Po zidentyfikowaniu przypadków zarazy antybiotyki podano prawie wszystkim w sąsiedztwie. Fumigacja ładunku, usuwanie szczurów z portów, pylenie środków owadobójczych na rozległych obszarach w celu zabicia pcheł szczurów, pomogło kontrolować rozprzestrzenianie się choroby.

Międzynarodowa reakcja nastąpiła po wybuchu zarazy w Surat. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ogłosiła plany powołania jednostki wywiadu chorobowego, która działałaby niezależnie w przypadku wystąpienia takich ognisk, aby pomóc szybko zdiagnozować problem. Ponadto WHO zwróciła się do Organizacji Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego o zaostrzenie kontroli zdrowotnych na wszystkich międzynarodowych lotniskach oraz o wzmocnienie środków kwarantanny.

Światowa reakcja na epidemie dżumy w Indiach w 1994 r. Przypomina nam, że wspomnienia o nagłym rozprzestrzenianiu się choroby, od Czarnej Śmierci, są nadal, co zrozumiałe, bardzo potężne. Wybuch miał poważne skutki gospodarcze, społeczne i polityczne. Chociaż rozprzestrzenianie się zarazy było skutecznie ograniczone w kategoriach przestrzennych i czasowych, reakcje społeczne spowodowały konsekwencje wyższego rzędu

Zespół WHO, który zbadał zarazę w Surat, nie znalazł żadnych rozstrzygających dowodów laboratoryjnych na chorobę. Mimo że żaden naukowiec nie był w stanie uzyskać czystych kultur Yersinia pestis z zakażonych przypadków, było to spowodowane głównie nieodpowiednim wyposażeniem i brakiem wiedzy specjalistycznej w szpitalach w tym okresie. Ale było wiele potwierdzających dowodów na obecność zarazy, testy krwi specyficzne dla Yersinia wykazały pozytywne wyniki, przeciwciała Yersinia znaleziono w wielu zakażonych przypadkach, a objawy choroby były diagnozą zarazy płucnej


Odpowiedź 2:

Oto problem 3 z 10 najbardziej ruchliwych lotnisk na świecie znajdują się w Chinach. 10 ze 100 najlepszych znajduje się w Chinach. Jedna czwarta całego ruchu lotniczego, który przechodzi przez Tokio, Delhi i Incheon, przechodzi przez Chiny. Spośród 100 najbardziej ruchliwych lotnisk poza USA prawie 15% ruchu przechodzi przez Chiny. Jeśli chodzi o to, ograniczenie ruchu lotniczego w Chinach i poza Chinami wyrządziłoby światu więcej szkód gospodarczych niż zabicie 100 milionów ludzi.