Czy ludzie w Birmie przygotowują się do koronawirusa?


Odpowiedź 1:

Obawiam się, że Birma nie jest w żaden sposób przygotowana na koronawirusa. Jest tak wiele przejść granicznych, na których ludzie z Chin, Laosu i Tajlandii mogą przejść bez kontroli, a nawet jeśli ktoś jest pewien, że Myanmar nie ma odpowiednich środków do powstrzymania lub kwarantanny, aby zatrzymać rozprzestrzenianie się wirusa. Niepokoi nas to, że sąsiednie kraje rejestrują i zgłaszają zarażonych pacjentów, głównie tych, którzy byli w Wuhan w Chinach. Myanmar jest pokazywany w wiadomościach jako kraj bez infekcji, prawie jak wtedy, gdy tsunami na Oceanie Indyjskim w 2004 roku zdewastowało cały region. Myanmar uparcie odmawiał śmierci lub ofiar tsunami. Długo później przyznano, że tsunami w 2004 r. Zabiło i zniszczyło dość dużą liczbę ludzi w nadmorskich wioskach. Przypuszczam, że ma to coś wspólnego z mentalnością religijną, podobnie jak katastrofy zdarzają się złym ludziom, a ponieważ Myanmar (Govt) rozważa sami są doskonali, nic takiego się tutaj nie dzieje.


Odpowiedź 2:

Nie jestem pewien, dlaczego zadajesz to pytanie. Czy zamierzasz jechać na wakacje do Myanmaru? Rząd Birmy odrzucił samoloty z zainfekowanych obszarów. Rząd twierdzi, że ma plany, jeśli ktoś zostanie zainfekowany. Czy uważasz, że wszystkim ludziom w Chinach należy zakazać wstępu, tak jak w przypadku USA, Australii, Japonii i kilku innych? Może Birma to zrobi. Tajlandia jeszcze tego nie zrobiła, chociaż jest tam 17 przypadków (więcej niż jakikolwiek kraj poza Chinami). Niedawno podróżowałem z Tajlandii do Myanmaru, a najbardziej zauważalną różnicą jest liczba osób noszących maski na twarz w Tajlandii (szczególnie prawie połowa z nich na lotniskach). Oczywiście, jeśli nosisz maskę, powinieneś również nosić rękawiczki jednorazowe w miejscach publicznych. Nie widziałem nikogo w rękawiczkach, ale widziałem 2 osoby do wycierania powierzchni w samolocie. Nawiasem mówiąc, tutaj, w Ngapali i Baganie, nie widziałem nikogo w maskach.

Obecnie bardziej niepokoi mnie choroba / komary, takie jak denga, zapalenie mózgu, chikungunya, a także malaria.

Około miliona ludzi umiera na choroby przenoszone przez komary, a do 500 milionów zapada na malarię KAŻDEGO roku.

Dlatego logicznie rzecz biorąc, jeśli ludzie są tak zaniepokojeni wirusem koronowym, to tak naprawdę nigdy nie powinni podróżować poza względnie bezpieczną przystań swojego kraju lub sąsiednich obszarów (zakładając, że nie mają wirusa przenoszącego komary). Wydaje mi się, że ekolodzy byliby zainteresowani tym pomysłem!

http://www.hardydiagnostics.com/wp-content/uploads/2016/05/The-Most-Deadly-Animals.pdf

Oczywiście, czy koronawirus powinien dostać się na scenę, kiedy mój kraj zacznie reagować jak inni i doradzi ostrożność podczas podróży (lub nie będzie podróżować poza Wielką Brytanią). W takim razie głupotą byłoby nie posłuchać rady. (Dzisiejsza data to 02 02 2020)